przegrać...
Link 30.12.2006 :: 22:37 Komentuj (7)
pierwszy raz w życiu czuję, że przegrałem, przegrałem życie.
Nie potrafię jasno powiedzieć dlaczego... po prostu tak się czuję...
w głośnikach: Dżem - Gorszy dzień.
Link 22.09.2006 :: 00:27 Komentuj (4)
i znowu sie dzieje...
lepper odchodzi, zyta powraca...
a mi sie wydaje ze to wszystko grubymi nicmi szyte,
tylko dlaczego nikt nie potrafi walnac piescia w stol i powiedziec: basta!
bo nawet jesli beda wczesniesze wybory, to pieprzone mochery i inna ciemnota poprze kaczystan.
dlaczego wegrzy potrafili pierdolnac to wszystko, dlaczego polacy jeszcze kilkanascie lat temu tez potrafili powiedziec dosc!
a teraz co? jak mowie nie glosuj na pis, to mowia, przeciez nie bede, wogole nie pojde bo to nic nie zmieni... i co to kurwa ma byc? gdzie jest polska walecznosc?!
zawsze wiedzialem ze urodzilem sie sporo za pozno... gdybym zyl w sredniowieczu przynajmniej moglbym zginac z mieczem w reku, a tak co mi pozostaje?! klawiatura.... i slowo...
zal mi nas wszystkich, bo jesli sie nie opamietamy, to juz nie bedzie powrotu, nasi dziadkowie walczyli za wolna polske, nasi rodzice o to walczyli, a teraz my to olewamy. przeciez to nasze pokolenie powinno zaczynac rzadzic, a wam to wisi, bo to i tak nic nie zmieni..
a tylko my mamy szanse to zmienic, bo nam wisi czy ktos byl agentem czy nie, czy ktos donosil czy nie, bo co to zmieni?! nic!
jak dla mnie to caly zasrany ipn mozna by puscic z dymem, bo to i tak niczego nie zmienia, a daje tylko pretekst do przepychanek...
do dupy z takim narodem...
kazdy z was sobie teraz mysli, ale dlaczego ja, przeciez mi sie to nalezy... gowno ci sie nalezy!
ech... denerwuje mnie to wszystko.. i nie obrazajcie sie na mnie, poprostu zabija mnie obojetnosc ludzi, nigdy nie wyobrazalem sobie, ze mozna miec wszystko tak bardzo w dupie...
wiem ze jestem dziwny, bo dla mnie ojczyzna nie brzmi pusto, ja nie wybieram sie do londynu i nie marze o zyciu w usa, poprostu chcialbym doczekac normalnej polski, ktorej nie trzeba sie wstydzic, a niestety na to czeka juz kolejne pokolenie i przy takim podejsciu beda czekac kolejne...
Link 12.07.2006 :: 23:57 Komentuj (4)
chyba wracam...
Link 16.04.2006 :: 00:21 Komentuj (3)
Artykuł w jednej z francuskich gazet... "Polska. Oto znajdujemy się w świecie absurdu. Kraj, w którym co piąty mieszkaniec stracił życie w czasie drugiej wojny światowej, którego 1/5 narodu żyje poza granicami kraju i w którym co 3 mieszkaniec ma 20lat. Kraj, który ma dwa razy więcej studentów niż Francja, a inżynier zarabia tu mniej niż przeciętny robotnik. Kraj, gdzie człowiek wydaje dwa razy więcej niż zarabia, gdzie przeciętna pensja nie przekracza ceny (!) trzech par dobrych butów, gdzie jednocześnie nie ma biedy a obcy kapitał się pcha drzwiami i oknami. Kraj, w którym cena samochodu równa się trzyletnim zarobkom, a mimo to trudno znaleźć miejsce na parkingu. Kraj, w którym rządzą byli socjaliści, w którym święta kościelne są dniami wolnymi od pracy (!) Cudzoziemiec musi zrezygnować tu z jakiejkolwiek logiki, jeśli nie chce stracić gruntu pod nogami. Dziwny kraj, w którym z kelnerem można porozmawiać po angielsku, z kucharzem po francusku, ekspedientem po niemiecku a ministrem lub jakimkolwiek urzędnikiem państwowym tylko za pośrednictwem tłumacza. Polacy..! Jak wy to robicie..?"
Link 04.04.2006 :: 00:51 Komentuj (3)
dzisiaj nie moglbym nic nie napisac
cwiercwiecze mi strzyknelo...
moze tym razem wkrocze w doroslosc?!
nie...
Link 15.03.2006 :: 21:07 Komentuj (7)
ciekawe co by sie stalo gdybym cos tu napisal?
pewnie nic...
Link 28.12.2005 :: 08:50 Komentuj (10)
hmm... nie lubie konca roku... zawsze pojawiaja sie dziwne pytania o plany... a jakie ja mam plany, jestem na tyle zorganizowany ze nie planuje na wiecej niz tydzien do przodu, co? ze niby to jest krotkowzrocznosc?! moze i tak...
zawsze predzej czy pozniej pojawia sie pytanie kobiety, a raczej trzy a nawet cztery w jednym i zawsze jest to pytanie klopotliwe, bo obojetnie co powiesz bedzie zle...
a kiedy mi sie oswiadczysz, kiedy zostaniemy malzenstwem, kiedy razem zamieszkamy, kiedy bedziemy miec dziecko?!
a cholera wie, ja nawet nie wiem na 100% czy chce spedzic z toba reszte zycia! jedyne malzenstwo jakiego narazie pragne to z praca, bo przeciez musze cos osiagnac dopoki moge, dopoki pozwala mi na to zdrowie, a potem mozna myslec o rodzinie. cholera przy takich pytaniach czuje sie starszy o dziesiec lat... moze i jeszcze nie doroslem, ale jesli brak doroslosci polega na swiadomosci tego, ze nie stac mnie na zalozenie rodziny, a poza tym chcialbym najpierw cos osiagnac, to owszem - jestem niedojrzaly i nie mam narazie zamiaru tego zmieniac.
...oczywiscie tak kobiecie odpowiedziec nie moge i kuzwa czuje jak kolejne siwe wlosy pojawiaja sie na mojej glowie...
oj chyba mam od wczoraj zly dzien - lepiej nie podchodzic...
kuzwa dlaczego w zyciu nie dziala kombinacja klawiszy [CTRL]+[ALT]+[DELETE] no dlaczego?!?
Link 25.12.2005 :: 01:49 Komentuj (3)
jestes jej cukrem
bo cmok :)
i czekam na bojowkowa fote...
bo kochana jestes...
Link 18.12.2005 :: 00:31 Komentuj (3)
przerwa swiateczna, do odwolania, albo do swiat tylko nie wiem jeszcze ktorych...
Link 16.12.2005 :: 09:29 Komentuj (1)
cos dzisiaj nie mam dnia, mialem jakas popieprzona noc, bylem maksymalnie zmeczony i padalem na pysk, a nie moglem zasnac. dzisiaj czuje sie jakbym niespal dwa tygodnie. moze to jednak nie byl dobry pomysl, zeby przestac pic?! tylko ze to by juz podchodzilo pod jakis tam alkoholizm. w sumie to nawet jesli tak to co?! kuzwa chyba mam jakiegos dola, albo co...
Link 15.12.2005 :: 14:58 Komentuj (1)
jak to jest ze jak przygroze fochem to wszyscy sie odzywaja, a jak jestem grzeczny to cisza...
z drugiej strony - czysto teoretycznie rzecz biorac - bloga pisze sie dla samego siebie, ale nie oszukujmy sie, kazdy blog to jeden wielki lans.
z trzeciej strony - cale nasze zycie to jeden wielki lans, jednym wychodzi to lepiej innym gorzej, ale kazdy sie lansuje :P poczynajac od uzywek, poprzez gesty i sposob zachowania, az po 'partnera'.
mowie ci misiek, zycie to nie bajka - to LANS :P
Link 15.12.2005 :: 08:59 Komentuj (3)
o ja strzele focha i nic nie napisze
buehehehe
Link 14.12.2005 :: 15:50 Komentuj (1)
heh co to jakis bojkot mojego bloga czy co?
Link 13.12.2005 :: 15:23 Komentuj (0)
hmm kolejna lekcja dla mlodych pracownikow:
- nie wychylac sie z jakakolwiek propozycja zmieniajaca przyjete obyczaje w firmie (obojetnie jak zle moglyby byc)
- przyjmowac polecenia tylko na pismie lub droga elektroniczna, jesli nie masz papieru na to ze ktos kazal cos ci zrobic, to jesli okaze sie to zle, to zawsze bedzie to tylko i wylacznie twoja wina.
- jesli masz dwoch bezposrednich przelozonych i wydaja ci sprzeczne polecenia to zawsze wykonaj swoja prace w dwoch wersjach tak, by kazdy byl zadowolony (i nie wspominaj o tym, ze masz pomysl lepszy od tych dwoch propozycji)
- nie zadzieraj z ksiegowa, bo zawsze bedziesz slyszal, ze wlasnie padl system i nie moze zrobic przelewu z twoja wyplata i musisz poczekac
- nie przyzwyczajaj sie do przyjazni w pracy, predzej czy pozniej i tak ci dokopia
- obojetnie jakby cie zmieszali z blotem zawsze sie usmiechaj, bo potem uslyszysz ze ciagle chodzisz nie zadowolony, a jest setka takich jak ty, ktora dzieki tej pracy stalaby sie szczesliwa
- nie stawiaj kubka z kawa pomiedzy dwoma segregatorami z dokumentami, bo zawsze sie rozleje
- nigdy nie umawiaj sie ze znajomymi lub kimkolwiek innym zaraz po pracy, bo zawsze tego wlasnie dnia bedziesz musial zostac dluzej
- nigdy nie zastanawiaj sie ile dostaniesz premii w tym miesiacu, bo zawsze bedziesz rozczarowany
- a juz napewno nie planuj jak ja wydasz
- jesli jestes w palarni na papierosie a widzisz ze twoj szef sie zbliza zawsze gas papierosa i wyjdz mu na przeciw, zazwyczaj okaze sie ze tylko gdzies wlasnie szedl, ale jesli bedziesz palil dalej to na 100% podejdzie i powie ze wszedzie cie szukal
- i pamietaj miej dystans, to tylko praca (tak wiem, ze to nie mozliwe)
Link 11.12.2005 :: 17:31 Komentuj (0)
Modlitwa zestresowanego pracownika
Panie,
daj mi siłę,
do zaakceptowania rzeczy, których nie mogę zmienić,
odwagę do zmiany rzeczy, których nie mogę zaakceptować,
mądrość, abym ukrył ciała tych którzy mnie dzisiaj
wkurwili.
Spraw abym uważał,
czy palce które przydeptuję dziś,
nie są połączone z dupami,
w które będę musiał włazić jutro.
Pomóż mi zawsze dawać z siebie w pracy 100%...
12% w poniedziałek
23% we wtorek
40% w środę
20% w czwartek
5% w piątek
I pomóż mi pamiętać.....
kiedy mam naprawdę zły dzień
i zdaje mi się, że wszyscy dookoła chcą mnie wkurwić,
niech nie zapomnę,
że do zrobienia smutnego wyrazu twarzy potrzeba aż 42 mięśni,
a tylko 4 do wyprostowania środkowego palca
i powiedzenia im, że mogą mi skoczyć!
Drodzy Pracownicy
Po wnikliwych obserwacjach i wielu skargach od pracowników, zarząd naszej firmy postanowił wprowadzić zakaz używania wulgarnego języka w czasie pracy. Od dzisiaj nie wolno używać w komunikacji wewnątrz firmy słów powszechnie uznawanych za obraźliwe czy wulgarne. Drodzy pracownicy, musicie zdawać sobie sprawę, że bardzo często macie do czynienia z osobami o wiele wrażliwszymi od siebie i używając dość swobodnego języka możecie kogoś urazić czy spowodować u niego nieodwracalne zmiany psychiczne. Ten typ języka nie będzie już tolerowany, a kto się nie zastosuje do tego zarządzenia poniesie surowe konsekwencje. Aby ułatwić wszystkim "przejście" na akceptowalny dla wrażliwych uszu język zarząd przygotował podręczną listę zwrotów zamiennych pod nazwą: "LEPIEJ POWIEDZ..." Zwroty zostały tak opracowane, że sprawna wymiana pomysłów i informacji będzie możliwa bez straty czasu i wysokiej efektywności komunikacji. A oto przygotowana na podstawie wnikliwych obserwacji rozmów pracowników lista:
LEPIEJ POWIEDZ: Być może mógłbym dzisiaj zostać po godzinach.
ZAMIAST: Czyś ty ochujał? Co ja kurwa domu nie mam czy co?
LEPIEJ POWIEDZ: Myślę, że w ten sposób nie uda nam się tego zrobić.
ZAMIAST: I tak kurwa do zajebania! Całe życie z kretynami!
LEPIEJ POWIEDZ: Może powinieneś jeszcze to sprawdzić...
ZAMIAST: No i weź tu kurwa tłumacz debilowi...
LEPIEJ POWIEDZ: Nie uczestniczę w realizacji tego projektu.
ZAMIAST: A chuj mnie to obchodzi!
LEPIEJ POWIEDZ: Hmmm... To bardzo interesujące...
ZAMIAST: Co ty pierdolisz?
LEPIEJ POWIEDZ: Spróbujemy to jakoś rozplanować...
ZAMIAST: I kurwa dopiero teraz mi o tym mówisz?
LEPIEJ POWIEDZ: On nie jest zapoznany ze sprawą...
ZAMIAST: Jak zwykle był zajęty lizaniem czyjejś dupy!
LEPIEJ POWIEDZ: Przepraszam Pana...
ZAMIAST: I chuj ci w dupę...
LEPIEJ POWIEDZ: Jestem w tej chwili zawalony robotą...
ZAMIAST: I co kurwa jeszcze mam zrobić? Mam płacone na godzinę...
LEPIEJ POWIEDZ: Lubię wyzwania...
ZAMIAST: Poszukaj sobie kogoś głupszego od siebie do czarnej roboty...
LEPIEJ POWIEDZ: Nie za bardzo mogę ci w tej chwili pomóc.
ZAMIAST: Pojebało cię? Frajera szukasz?
LEPIEJ POWIEDZ: Ona jest agresywną i przebojową osobą.
ZAMIAST: To suka jakich mało!
LEPIEJ POWIEDZ: Mógłbyś więcej poćwiczyć robienie tego.
ZAMIAST: Przecież ty kurwa nie masz zielonego pojęcia jak to się robi!
LEPIEJ POWIEDZ: To jest dla mnie kłopotliwe...
ZAMIAST: Chyba cię kurwa pojebało!
Z góry dziękujemy za zastosowanie się do powyższego zarządzenia i życzymy miłej atmosfery w komunikowaniu się ze współpracownikami, mając nadzieję że nasz drobny wkład w postaci przygotowanej listy przyczyni się do zwiększenia efektywności pracy i usprawnienia komunikacji.
Jeszcze raz dziękujemy
Departament Kadr