Link 04.03.2005 :: 13:02 Komentuj (5)
wiecie co, ostatnio tak odchodze i wracam, odchodze i wracam... z jednej strony mam serdecznie dosyc tej calej internetowej obludy, tego wirtualnego zycia, z drugiej - nie moge sie od tego oderwac. zmieniam design na stronie, wracam na starego ownloga i zrobimy z tym wszystkim porzadek, tak sobie poczytalem troche dzisiaj... powspominalem stare czasy i... a sami sobie przeczytajcie 1 , 2, 3, 4.
Dlaczego ludzie w sieci nie potrafia sie bawic, kazdy chce wladzy jakis pieprzonych honorow... ale nie wracajmy to tego, szkoda nerwow. ciagle sie wacham czy wypiac sie na to wszystko i wyciagnac kabel sieciowy z kompa i to olac, czy moze powiedzec prosto w twarz kilku osobom co o nich sadze, bo sa na tyle glupie ze ciagle sie nie domyslily. a moze poprostu olac to wszystko i znalezc sobie inne miejsce w sieci, tylko jak skoro tak wroslem w postac ktosgdziesia...
chcialem sprobowac odnowic elytarny, nie wiem czy cos z tego wyjdzie, moze trzeba bylo to wszystko rozpieprzyc zanim sie przywiazalem... w realu to sie sprawdza... a w glupiej sieci.. ech...
niech sie ugryza w tylek wszyscy ktorzy maja do mnie pretensje, bo mam to gleboko w... amico pectus, hosti frontem
Link 04.03.2005 :: 20:25 Komentuj (7)
no dobra chyba jednak zmienie ten pedalski design... tylko mam problem na co, sam ostatnio natchnienia na tworzenie nie mam, a gotowych sporo dobrych, ale zaden mnie nie zachwycil, dlatego prosze o pomoc w wyborze :)
biore pod uwage dziesiec szablonow, no a co, niech bedzie wybor.
kolejnosc przypadkowa
1. - no co, ladny tyleczek, tylko znowu ten cholerny rozowy... dlaczego nie robi sie szablonow z panienkami dla facetow... ech...
2. - pierwszy tekst jaki mi sie skojarzyl gdy to zobaczylem - robienie emocjonalnego loda - cokolwiek by to znaczylo
3. - zapomnialem dlaczego wybralem :P
4. - bueheheeh lol buehehe
5. - samo zycie, samo zycie....
6. - calujta wojta
7. - kazdy ma swoje puste krzeslo
8. - no to siup
9. - patrz na mnie i podziwiaj
10. - one ring to rule them all...
no to wybierajcie...:P
Link 06.03.2005 :: 11:28 Komentuj (8)
no dobra, narazie zmienilem kolor fontow, wyglada to troche lepiej...
ostatnio czytajac inne blogi trafilem na http://enneagram.pl/ jest tam test osobowosci, zawsze traktuje takie testy z duzym przymrozeniem oka, ale tym razem to cholerstwo w znacznej czesci sie sprawdza. wyszlo mi ze jestem 7w8 no i sie zdziwilem... ten kto mnie chociaz troche zna, bedzie wiedzial...
rzuce tutaj kilka cytatow...
Siódemki nieustannie poszukują wiele rozwiązań i pozytywnych przyszłości. Mogą być ustabilizowani, pewni siebie i chojni, lub tez mogą być narcystycznie zapatrzeni w siebie, wciąż uciekający i nienasyceni
[...]
Ponieważ siódemki nie chcą się skupiać na własnym cierpieniu, mają problem ze zrozumieniem cierpienia jakie mogą odczuwać inni.
[...]
Posiadają silną wolę na początku inicjując całą akcję, ale słabną wraz ze zbliżaniem się do jej końca. W życiu codziennym się to objawia jako problem z radzeniem sobie z długo-terminowymi zadaniami, które szybko je nudzą, jak również i strachem przed zaangażowaniem się w daną sprawę.
[...]
Wiele z nich posiada zdolność cieszenia się z najdrobniejszych darów życia, posiadają urok osobisty i są interesujący. Mogą być twórczy, towarzyscy, chojni dla przyjaciół i aktywnie poszukujący nowych doznań. Są także wrażliwi i lojalni. Ciągle poszukują samospełnienia i głębokiej satysfakcji.
[...]
Gdy siódemki są mniej zdrowe, mają skłonność do ucieczek i unikania bólu u siebie i u innych. Takie siódemki mogą przekazywać swoją siłę na zewnętrzne osoby, które mogą zacząć je ograniczać, wpędzać w depresje lub osądzać je. Siódemki stają się więżniami otoczenia które sami sobie stworzyli
[...]
Aby to sobie wynagrodzić, zaczynają mocno rozciągać granice możliwych wyborów, a ponieważ siódemki kontrolują swój ból poprzez zaspokajanie swoich apetytów próbując wciąż czegoś nowego, łatwo popadają we wszelkiego rodzaju uzależnienia. Może to być jedzenie, alkohol, narkotyki, nad-aktywność, nowe doznania itd.
[...]
Ciągle szukają nowego, próbując utrzymać wysoki apetyt, upiększając rzeczywistość swoją wyobraźnią i fantazjami na temat tego co może się stać
[...]
Powolne stawianie kroku za krokiem jest nie tylko nudne are również przerażające.
[...]
Gdy siódemki bardzo niezdrowe, ich linia pomiędzy fantazja i rzeczywistością gwałtownie zanika. Często mają obsesje na punkcie wielkich planów w których nadymają się narcystycznie.
[...]
Mogą być szaleni, niecierpliwi, chaotyczni, omamieni i gwałtowni. Tendencja do uzależnień staje się bardzo silna.
[...]
Ktokolwiek stanie na drodze maniakalnej siódemki zostanie ogłuszony i powalony. Wszelkie obietnice dane innym nie mają wtedy żadnego znaczenia.
[...]
Ostatecznie gdy ich cała energia zostaje zużyta, stają się dotknięci chorobliwym odczuciem klaustrofobii i wszechogarniającej paniki
[...]
Ma skłonność do bycia wyjątkowo lojalną wobec przyjaciół, zwłaszcza do tych z podtypem socjalnym. Zagorzale broni tych, na których jej zależy. Może wydawać się głośna i niesforna,
[...]
Ma talent do robienia czegoś z niczegoś. Zazwyczaj dzieli się z innymi tym co ma, chce by wszyscy doceniali jej poczucie obowiązku i szeroki zakres zainteresowań.
[...]
Gdy 7w8 jest w stresie, może stać się wymagająca, okazywać samolubną niecierpliwość i narcyzm. Gdy chce coś, to chce tego natychmiast.
[...]
Często jest perfekcjonistą.
[...]
i na koniec zeby Was troche rozerwac, bo widze ze zasypiacie - Ma szczególną trudność z wiernością małżeńska.... buahahahaha
no sporo sie z tego sprawdza :P ale to juz sami mozecie ocenic :]
Link 07.03.2005 :: 21:31 Komentuj (7)
dwie sprawy:
z nieba ciagle leci to biale gowno... kiedy bedzie wiosna, kiedy?!
druga - pan Prezydent rzucil dzisiaj rekawice; chwala i szacunek mu za to. to tylko dobrze o nas swiadczy i uspokaja - gdy wiemy, ze glowa panstwa jest w stanie powiedziec 'nie'
ps. jakbym jutro zapomnial - wszystkiego dobrego dla Pan z okazji ich swieta... [cmok]
Link 09.03.2005 :: 15:20 Komentuj (10)
a za oknem ciagle biale g....
gorale w tym roku kupowali skutery bo samochodem nie mozna bylo przejechac z jeden do drugiej wsi, jak przyjdzie ocieplenie beda pewnie kupowali kajaki i pontony, a powiedzenie 'splywaj' odzyska prawdziwe znaczenie
wracajac do sprawy szablonowej narazie zostane przy rozowych stringach, dorzucilem shoutbox gdyby ktos byl zbyt leniwy zeby napisac komenta a chcial mi cos powiedziec ;p teraz nikt tam nic nie napisze ehhehehe
pozdrawiam i zycze wszystkiego dobrego dla wszystkich Pan, zeby nie tylko dzien kobiet byl dniem kobiet :)
Link 11.03.2005 :: 10:51 Komentuj (11)
no wlasnie... zagladaja do mnie same kobiety :) i bardzo dobrze...
na szczescie zagladaja tu same kobiety nietypowe ...tfu... wyjatkowe i dlatego....
przejalem sie rola - bo przeciez kobiety patrza - dlatego postanowilem sie przygotowac, co spowodowalo jeszcze wiekszy metlik w glowie.
zajrzalem [tutaj] bo przeciez lubicie takie rzeczy....
problem w tym, ze wrozby tam otrzymane sa zrozumiale chyba tylko dla kobiet, bo co moze oznaczac Umysł człowieka i umysł Pierwotnej Czystości są to dwie strony tej samej rzeczywistości. pierwotna czystosc kojarzy mi sie tylko z jednym i jak ja mam to zrozumiec...
coraz bardziej zrozpaczony zajrzalem na strony bardzo popularnego (chyba) wsrod kobiet magazynu [Gala], zeby bylo trendy wlazlem na [Styl] a tam zbaczylem naglowek 'Wigilia w stylu glamour' na cholere kobiecie wigilia w marcu?! znajac zycie artykul byl na zupelnie inny temat, ale tytul tak czy inaczej bezmyslny... zeby odreagowac wlazlem na [miesiecznik dla facetow] nasz bramkarz majdan i jego doda elektroda jakos mnie nie zainteresowali, dlatego skrecilem do dzialu kultura [ksiazki] musze przyznac ze bylem bardzo zaskoczony 'aktualnoscia' gdyz recenzowana ksiazka byl 'kod leonarda da vinci' pieknie :) dobilo mnie zdanie o bohaterze 'dziela' "Tropiąc zmarłego kustosza i umykając ludziom, którzy wrabiają go w morderstwo..." no tak, tropiac zmarlego facet sie nie przepracowal :P
zupelnie juz zalamany postanowilem raz jeszcze zajrzec na onet.pl i poszukac czegos do poczytania,
[15 minut pozniej]
ide zrobic sobie kawe :P
...poddaje sie, bo chyba nie znajde dzisiaj nic ciekawego, a i tak przesadnie rozpisalem sie o niczym... pozdrawiam...
p.s. a za oknem... sami wiecie.... :P
dodano o 11:35
a jednak cos znalazlem, ostatni krzyk mody w japonii [tutaj] spodnice z nadrukiem posladkow, wyglada to tak, jakby bylo przezroczyste :P
hehehe podoba mi sie :) musze poszukac czy sa takie spodnie dla facetow
Link 12.03.2005 :: 11:27 Komentuj (18)
nie poddajac sie po wczorajszej porazce, postanowilem jeszcze raz poszukac czegos ciekawego w sieci. trafilem na serwis poswiecony dla kobiet - czesc portalu wp.pl - polki.pl
zaczelo sie ciekawie artykulem 'zmierzch seksu w realu' [tutaj] - cybersex ponad wszystko... moze spotkamy sie dzisiaj na czacie? mam wolny wieczor... buehehehe
nastepnie postanowilem sie przekonac 'czego pragna mezczyzni' [tutaj] chyba pisala to jakas kobieta, bo zawsze mi sie wydawalo... eeee niewazne... przynajmniej juz wiem czego powinienem pragnac w oczach kobiety :P
postanowilem sprawdzic co robia kobiety w 'wolnym czasie' [tutaj] - 3 rzeczy - obejrza film o wielkim Che [dzienniki motocyklowe], potem przeczytaja wszelkie mozliwe [horoskopy], na koniec zeby sie odchamic przeczytaja recenzje jedej z [ksiazek] ktore by przeczytaly gdyby tylko mialy wiecej wolnego czasu :)
postanowilem, ze sie dzisiaj nie poddam i udalo sie, znalazlem cos ciekawego w dziale [kariera] znalazlem artykul zatytulowany [przepis na kariere] uwielbiam wszelkie tego typu 'zyciowe poradniki' oraz 'recepty na sukces' dlatego z lekkim szyderczym usmiechem na ustach zaczalem czytac! przeczytalem pierwsze trzy akapity, dalej nie dalem rady :P jednak jeden fragment stal sie dla mnie inspiracja...
...Nie zjadaj cukierka
Psycholog z amerykańskiego Stanford University, Walter Mischel, przeprowadził badania wśród czterolatków. W eksperymencie dorosły zostawiał w pokoju dziecko z jednym cukierkiem. Mówił: "Możesz go zjeść, ale jeśli nie zrobisz tego do mojego powrotu, w nagrodę dostaniesz dwa cukierki". Po latach psycholog sprawdził, jakie były dalsze losy osób biorących udział w eksperymencie. Okazało się, że te, które potrafiły powstrzymać się przed zjedzeniem słodyczy, odniosły sukces (nie tylko w pracy). Te natomiast, które skusiły się na zjedzenie cukierka, wyrosły na nieudaczników. Pytanie: dlaczego?
czyz to nie jest piekna teoria?! dzieki niej mozna znalezc odpowiedz na kazda zachcianke kobiety... kochanie, jesli nie kupimy dzis tej sukienki to za miesiac kupimy dwie :P
tylko pojawia sie problem, bo czy miesiac pozniej kupic czy nie kupic... nawet najwieksza cierpliwosc sie kiedys skonczy...
hmmm... chyba przedwczesnie sie ucieszylem... bo z drugiej strony ile mozna sobie czegos odmawiac - dzisiaj nie wypije piwa bo jutro wypije dwa - pieprzyc - dzisiaj sie napije i jutro tez. czy to oznacza ze jestem 'nieudacznikiem'? - nie, to oznacza ze potrafie sie cieszyc zyciem...
o ile sie nie myle wlasnie obalilem teorie ktora trzy minuty wczesniej zbudowalem... chyba przestane juz szukac natchnienia w sieci... chociaz, kto wie, moze juz jutro... ale tak wogole to kwestia cybersexu jest warta przemyslenia hehehehe [lezy]
Link 13.03.2005 :: 15:24 Komentuj (37)
zgodnie z zyczeniami w dzisiejszej notce powinienem nadal zglebiac psychike kobiet, napisac tez cos o sobie i cybersexie, a na koniec rozdac kazdemu po lizaku...
i taki tez mialem zamiar, zaczynajac pisanie tej notki, jednak pojawily sie pewne przeszkody...
psychiki kobiet nie zrozumie rzaden facet, tak jak faceta nie zrozumie kobieta, dlatego wszelkie zglebianie jest - tak czy inaczej - bez owocne, a nawet szkodliwe, bo gdy wyciagne jakies wnioski to zapewne sie obrazicie i nazwiecie mnie meska szowinistyczna swinia.
po drugie - pisanie o sobie na zamowienie nigdy mi nie wychodzilo, bo zawsze wydawalo mi sie to troche smieszne. gdy napisze, ze jestem wysoki i przystojny jak prezydent kwasniewski a z twarzy przypominam janka marynie rokite, to i tak nic nie zmieni, bo macie swoje wyobrazenie mojego wygladu, albo co gorsze - spotkalo was nieszczescie obejrzenia zdjecia :P
kolejna sprawa - cybersex - wszystko ladnie pieknie, ale poza zlikwidowaniem kilku wirtualnych dziewic nie mam doswiadczenia.
i na koniec moge wam jedynie dac po lizaku [wersja dla kobiet] i [wersja dla facetow]
dodano 16:02

wystarczy dla wszystkich :P
Link 14.03.2005 :: 11:27 Komentuj (22)
jednak nie moge sie oderwac od tematu psychologii kobiet i cyber-zycia. zastanawiam sie kiedy zaczyna sie cyber romans, czy romans w sieci jest wogole mozliwy i jesli tak to czym wogole jest.
bo jesli rozmawiam z jakas kobieta, rozmawia nam sie dobrze, coraz bardziej sie lubimy, wysylamy sobie cyber usmiechy i calusy, to czy to jest romans?! a czy czasem siec nie jest odreagowaniem i uzupelnieniem naszego realnego zycia, w ktorym nie kazdy 'podszedlby do drugiej osoby i zapytal czy pogadamy' przesiedzial z nim/z nia pol nocy, a potem dal jej/jemu buziaka. brzmi absurdalnie, a czy nie mieliscie nigdy takiej sytuacji w sieci? czy miedzy siecia a realem jest ostro zaznaczona granica, czy ta linia zaciera sie? bo przeciez siec rzadzi sie zupelnie innymi prawami, tutaj nie ma wygladu, tutaj nie ma wieku, wyznacznikiem znajomosci jest to czy czujemy z druga osoba przyslowiowego 'bluesa'. rownie dobrze moge powiedziec 'jestes wspaniala kobieta' dziewczynie dwa razy mlodszej i dwa razy starszej. bo w sieci nie ma wieku. to jesli znajomosci opieraja sie tylko na naszym subiektywnym odczuciu... to zle okreslenie, bo kazda znajomosc opiera sie na naszej oscenie... wiecie o co mi chodzi? ok... chodzi mi o to czy mozliwy jest romans w sieci i co to wogole moze oznaczac?!
Link 15.03.2005 :: 15:51 Komentuj (22)
2+2=5
2+2 = 5
2x+2y = 5
2(x+y) = 5
2y = 5/2x
y = 5/4x
2(x+5/4x) = 5
18/4x = 5
x = 20/18
y = 5/4*20/18 = 25/18
2*25/18+2*20/18 = 25/9+20/9 = 45/9
45/9 = 5
5 = 5
czyli 2+2=5
...fajnie?!
Link 16.03.2005 :: 16:44 Komentuj (10)
nie moge sobie przypomniec czy juz Wam to pokazywalem czy nie... znajezione w trakcie robienia pozadkow w stertach dziwnych karteczek...
Spadam w przepasc, z kazda chwila mocniej uderzam o kolejne skaly, widze jak lamia mi sie kosci...
chwila, chwila... widze? patrze tempo na swoje cialo, ale rozum jest juz zainteresowany czyms innym... chociazby tym dlaczego mam skrzydla na plecach i co ja robie tutaj skoro moje cialo lezy na dnie przepasci...
jezuuu umarlem i jestem aniolem!!!
- tak, masz racje - odpowiedzial Jezus, ktory nagle znalazl sie za moimi plecami.
- jezuuu Jezus!!!
- spokojnie, przeciez cie nie ukrzyzuje :P hyhyhy
- no ale, ale co ty tu... ja...?
- ty niezyjesz a ja po ciebie wpadlem, bo wszyscy swieci ogladaja malysza...:P
- Ooo dzieki, to milo z twojej strony..
- taki juz jestem, krzyz zmienia ludzi, no ale lecmy juz, po zawodach jest impreza...
buahaha, sam sie smieje z bzdur jakie czasami pisze, musialem byc cholerni znudzony jakims wykladem :P
Link 18.03.2005 :: 09:30 Komentuj (14)
boli mnie glowa...
...mam kaca...
napisze cos pozniej...
a tak wogole to dlaczego skrzynki pocztowe sa czerwone?
Link 19.03.2005 :: 16:42 Komentuj (5)
ech.. jak znajde chwile to sie odezwe... dostalem propozycje pracy, ale musze przygotowac projekt kampanii :) dlatego w najblizszych dniach malo mnie bedzie...
Link 20.03.2005 :: 15:11 Komentuj (7)
z serii 'pomysl zanim napiszesz' slogan producenta pralek:
milosc od pierwszego wlozenia
...kochanie, masz ochote na pranie?!
Link 23.03.2005 :: 15:15 Komentuj (4)
juz za tydzien wszystko sie wyjasni... mam nadzieje :P
a narazie uzbrajam sie w cierpliwosc i zapieprzam dalej :)
Link 25.03.2005 :: 19:14 Komentuj (7)
no to wesolych jajek, swiat i wogole... duzo alkoholu zeby to wszystko strawic i najwazniejsze - duzo swietego spokoju...
Link 30.03.2005 :: 11:33 Komentuj (7)
dostalem, dostalem, dostalem :) mam prace!
Link 31.03.2005 :: 00:15 Komentuj (11)
a tak wogole to dlaczego istnieje jakas pieprzona rownowaga w naturze... jakies yin i yang... jesli cos idzie dobrze cos sie spieprzy bo zawsze suma wychodzi na zero... cos sie udaje a cos nie... co nie pozwala nam sie do konca cieszyc sukcesami, nawet tymi duzymi... a powinnismy cieszyc sie z tych malych...
a moze to jakas choroba - poszukiwanie ciagle nowych "podniet"
nie, tym razem bez podtekstu... no bo cos w tym jest...
dostalem nowo prace - fajnie - kilka godzin... nuda , praca... zakupy, wydane wiecej niz powinno.. fajnie - na chwile, tylko rzeczy - ... alkochol... fajnie, az dowytrzezwienia... i tak powstaja nalogi, bo ciagle brakuje nam "podniet" moze skocze na bungee, bedzie zabawa, chociaz na pare minut... czy tylko mnie nudzi to zycie?
urodzilem sie pareset lat za pozno - sredniowiecze - to jest to... honor podstawowa wartosc, kazdego dnia ryzykowac zycie, dla zasad... w imie ojczyzny i krola.. to musialo byc piekne zycie... a teraz co? jedyny cel to pierwsze miejsce w wyscigu szczorow... nuda...
a teraz upije sie do konca... jutro na kacu dam czadu.. i znowu bedzie 'chwila emocji'.... zyj szybko, umieraj mlodo - powiadaja madrzy/glupi ludzie....
dobranoc...